Marek Woch, lider organizacji Bezpartyjni Samorządowcy udzielił wywiadu kanałowi „Goniec”. W rozmowie z Radosławem Grucą polityk wypowiadał się głównie na temat Marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, jednak – ku naszemu pewnemu zaskoczeniu – rozmowa zeszła na temat prezydenta Lubina, Roberta Raczyńskiego.
„Wielu ludzi uważa, że Bezpartyjni to Robert Raczyński – rozpoczął Gruca – a to jest postać budząca duże kontrowersje, a być może wkrótce nawet skompromitowana”.
„To nie było tak, że Raczyński i jego otoczenie z Wrocławia rządzili w Bezpartyjnych (…) -odpowiada Boch.
W dalszej części rozmowy były kandydat na prezydenta RP opowiada o genezie Bezpartyjnych i odchodzących politykach tej organizacji, przywołując przykład dolnośląskich polityków, w tym prezydenta Lubina. Dodał również:
„Doszło do poróżnienia się. Mówiłem kolegom przed ogłoszeniem mnie jako kandydata, w grudniu [w wyborach prezydenckich], że muszą się określić, bo oni zawarli koalicję z Trzecią Drogą.” – wyjaśnia Boch i mówi o roli grupy Raczyńskiego w „działaniach na szkodę macierzystej organizacji.
Niespodzianką jest informacja, że lubińska organizacja Prezydenta Lubina została wykluczona z ogólnopolskiej federacji ruchu Bezpartyjni Samorządowcy. Rzuca to więc nowe światło na zacieśnienie lubińskich polityków z Polskim Stronnictwem Ludowym.
„Nie może być takiej sytuacji, że tysiące ludzi pracowało na trzy osoby, które mają dzisiaj wygodne spółki za kilkadziesiąt tysięcy” – podsumowuje Boch.

